sobie. O, tam.

którego pilnowała jak

Zdawało jej się, że martwa cisza będzie trwała wiecznie. Wtuliła się w nią i czekała, aż Edward sobie pójdzie. Ciemność była bezpiecznym schronieniem. Pod jej osłoną mogła śmiało przyznać się
wytarła ręce, a na koniec energicznie odwróciła kuchenną klepsydrę - jestem do twojej
16
Na twarzy szatyna pojawił się zawadiacki uśmieszek, zwieńczony drapieżnie
Nie mógł się oprzeć chęci spłatania im złośliwego żartu. Podszedł cicho do okna i
- Nie musisz się ze mną dzielić jedzeniem, jest dla ciebie.
Wszyscy udawali, że chcą coś dla niego zrobić, choć nie wiedział dlaczego. Nie chciał
- Co się stało? - spytał, gdy się zakrztusiła. Spojrzał na nią, nagi i najzupełniej
znajomych nie widuje cię od tygodni, a przecież wiem, że rzadko zadajesz się z ladacznicami.
- Właśnie do tego kobietom są potrzebni mężczyźni. - Zaśmiała się, zerkając na niego ukradkiem.
- Chciał pan chyba powiedzieć: „po jego wysokość”?
póki nie ujrzała ciemnej sylwetki, zmierzającej ku tyłom domu. Dreszcz przebiegł jej po
Kiedy wreszcie zdołała niepostrzeżenie wymknąć się z salonu, dochodziła północ. Idąc do siebie, mogła myśleć tylko o tym, czy lepiej zrobi jej długa, gorąca kąpiel, czy szybki prysznic. Z ulgą zamknęła za sobą drzwi sypialni i chwilę stała oparta o nie plecami. Czuła się taka zmęczona.
- Chciał pan chyba powiedzieć: „po jego wysokość”?

Siedział z podpartą brodą i patrzył na nią. Kiedy ich

zostawiają cię z obcymi.
sandałki, a włosy związała w koński ogon.
wymówki, by porzucić lekcje tenisa. Ostatecznie dziewczynka
-Dlaczego? Zamrugał
późno. Nie o takim życiu marzył.
Jak zawsze, walczyła z pragnieniem, by w tym momencie otworzyć
Ojciec widzi, że jego zwykle opanowana córka jest zdenerwowana. Wie, że dzisiejszy dzień jest dla niej bardzo ważny.
- Muszę dokończyć tę robotę - odpowiada matka. Laura całuje ją na dobranoc w policzek, a idąc do swojego pokoju, myśli o tym, jak dzielna jest jej matka. Po dziewiętnastu latach wróciła do firmy, w której pracowała, zanim ją urodziła. Dawna asystentka, która w tym czasie zdążyła awansować, teraz jest jej szefową. Laura potrafi sobie wyobrazić, jak trudno jest mamie zaczynać od początku, i jest z niej dumna.
nauczkę.
Mijały chwile. Laura sączyła wino, Richard siedział w ciemności.
- I o to chodzi.
W tej chwili wcale nie miała na to ochoty.
Wyminęła go.
rzygnęła wprost na bluzkę i żakiet matki.

©2019 www.cotidiana.to-spoleczny.bedzin.pl - Split Template by One Page Love